Przyjaźń · 2 min czytania
Zamek z piasku
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Prolog Pewnego dnia przyśnił mi się piękny sen. Z koszmaru, który ostatnio przeżywałam wyrwała mnie ona - kasztanowata klacz o cudownym charakterze. Przez całe dwa tygodnie jeździłam na jej grzbiecie pokonując coraz to nowe łąki i przeszkody. Moje serce i sen uspokoiły się. Serce biło niezwykle równomiernie, tak jakby to obecność kasztanki utrzymywała je w odpowiednim tempie, tak jak ja utrzymywałam ją podczas jazdy. Spałam zaś spokojnie od czasu do czasu śniąc jak galopujemy przed siebie, a to co jest daleko zbliża się coraz bardziej, aż w końcu zostaje za nami, a my zdobywamy kolejne metry, kilometry, mile... Sen jak to sen. Szybko dobiegł końca. Jedna potworna noc zabrała mi…