Fantasy · 4 min czytania
Zamiana
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Obudził go nagły ruch ciała. Minimalnie uniósł prawą powiekę i równie szybko ją zamknął. Koszmar trwał. Na poduszce obok spoczywała druga głowa. Głowa, w której ukrywała się jego kobieta. Drobna, delikatna, małomówna Emma. Ruch powieki trwał setne ułamki sekundy. A jednak został zauważony. - Wiem, że nie śpisz – usłyszał głos Emmy Próbował jeszcze udawać. Chrapnął lekko przez nos. Nie pomogło. Nie przestawała mówić. Zatęsknił za czasami, kiedy wyłączała jej się fonia i milczała w jego obecności. – Musimy porozmawiać – kontynuowała – otwórz oczy. Z niechęcią podniósł powieki. Nie miał najmniejszej ochoty na kolejną pogadankę. Nie chciał wysłuchiwać po raz 2365 o tym, że coś może pójść nie tak. Cholera, wiedział o tym jeszcze zanim zdecydował się na zmianę. Wydawało mu się, że ona też to wiedziała. No tak, wtedy jeszcze tylko się uśmiechała i potakiwała głową. - Jutro czeka nas trudny dzień – zaczęła - Wiem. Dlatego śpij już. Ciało musi wypocząć – próbował logicznym argumentem trafić jej do przekonania. Logika na niewiele się zdała. Miał wszak do czynienia z samicą. Ich rozumowanie było co najmniej pokrętne. - Nie mogę spać. Denerwuję się. - Czym? – zapytał chociaż doskonale znał odpowiedzieć - Tym co stanie się jutro - A co się stanie? - No wiesz... - zaczęła i nie dokończyła. Wiedział. Jak miał nie wiedzieć. Od trzech tygodni codziennie mu to uświadamiała. I w końcu ten dzień miał nadejść. - A jak się nie uda? Jak coś pójdzie nie tak? - Ryzyko wynosi jak 4000000000:1. Więc nie panikuj. Będzie dobrze. Nie było problemów w tę stronę nie będzie i z powrotem. Myśl o tym, że jutro będziemy w domu – mówił…