Nauka · 3 min czytania
Zapach kobiety
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-Troch... hydro... dwa razy... di... tri... hmmm... - zanotował w dzienniku nowe reakcje - eszcze... ten z konkurencji... piękne... tak... to to... - wyprostował się dumny, ale po chwili powrócił do badań - coś tu... jeszcze.... tego więcej... a jak... by tego... - powąchał inną próbówkę - ...uje tego... mam... raz, dwa, trzy... starczy... o ty... ooochh... - stał kilkanaście sekund wąchając próbówkę, zamknął oczy, usiadł, siedział tak kilka minut - wiem... czego brakuje jeszcz... jedn... - dodał kolejną substancję, zamieszał i zanotował, po chwili uniósł głowę wąchając piękny zapach, zamknął oczy - to... jest... - z wrażenia zemdlał wypuszczając próbówkę z ręki. Otworzył oczy. Spojrzał na zegarek. 17:31. Minęło ponad 10 minut. Spojrzał na swoją pokaleczoną lekko rękę, rozbite szkło na podłodze, i rozlane perfumy. W całym laboratorium unosił się przecudowny, delikatny, zmysłowy kobiecy zapach. Szybko wstał, umył rękę w zimnej wodzie i szybko zajrzał do notatek. - Jest... moja... jak cię nazw... nieważn... chodź, chodź... Przygotowywał ostrożnie perfumy według notatek, gdy wykonał ostatnie mieszanie, uśmiechnął się i uniósł w górę oczy. - Cudo... Z tym zapachem każda kobieta będzie... - westchnął ciężko - nie... Zamknął zapach szczelnie w próbówce. - Mój zapach. Mój! Mój! Mój! Nie oddam ciebie nikomu! Będę…