Inne · 2 min czytania
Zapach szczęścia, smak poziomek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Letnie popołudnie, miejskie targowisko. Sprzedawcy już sprzątają stragany. Podbiegamy do starszego pana w słomkowym kapeluszu. Kupujemy poziomki. Powolnym krokiem zmierzamy ku plaży. Docieramy… Zdjejmuję sandały i wbiegam na ciepły piasek. Ty zdjemujesz swoje buty i podążasz za mną. Szukamy miejsca, w którym moglibyśmy usiąść. Po krótkiej chwili decydujemy się na spacer wzdłuż morza.
Idziemy tuż przy brzegu, woda delikatnie obmywa nasze stopy. Łapiesz mnie za rękę i patrzysz na mnie. Nie odwracam się w Twoją stronę. Jestem zamyślona. Wspominam wszystkie nasze wspólne chwile, wszystkie wspólne sny. Pamiętasz, jak w zeszłym roku pojechaliśmy na rowerach za miasto? Dojechaliśmy