Inne · 2 min czytania
Zapęd
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zapęd
Auto pędziło z niewiększą prędkością Jak ten wiatr co wtedy rozbijał się o szyby Tego zmotoryzowanego potwora Ze zwykłą skromnością We mgle o świcie nie rysowały się nawet pasy na drodze Rozmawiali wtedy o niczym Tak jak niczym i pustym jest wszystko Śmiechy i głosy we wnętrzu auta Sprowokowały ich do niewidoczności
Ale mgła szła wtedy nisko
I On nie mógł widzieć wtedy właśnie Po przez tą mgłę
Coś uderzyło wtedy w nich A raczej pod nich Silnik potwora zadrżał
Zatrzymano auto I wysiedli Pomyśleli że zniszczone są ich uczucia I poszli we czworo jak szablony wycięte Z…