Fantasy · 2 min czytania
Zapomniana
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stała na szczycie wysokiej, czarnej wieży. Jej zimne, niebieskie oczy wpatrywały się w północny horyzont. W białej, powłóczystej sukience, niewinna niczym pierwsza wiosenna jutrzenka, z włosami splątanymi wiatrem. Jednak krajobraz, który się przed nią roztaczał, nie miał nic z niewinności, nic z wiosny. Wszystko było czarno-brązowe i martwe. Żałosny widok przedstawiały zbutwiałe drzewa próbujące powykręcanymi, bezlistnymi gałęziami zakryć swoją nagość. Między nimi ciągnęło się kilka szaroburych potoków, płynących leniwie. Co pewien czas jakieś małe żyjątko wyskakiwało