Pisarstwo · 2 min czytania
Zatańczysz z nią...?
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Puszyste powietrze kołysze się miarowo. Wdech i wydech. Byle tylko tańczyć. Bez poruszania nogami. Tańczyć i patrzeć jak świat wiruje. Niekiedy stoi bez ruchu. Jak ja. Spojrzenie kurczy się do rozmiaru widocznych punktów. Tych bliskich. Dalekich. Nieważnych. Istotnych. Jednego uśmiechu. Białej pierzyny. Końca drogi. Zakrętu. Początku. Zatańczyć tu i teraz. Czas się nie zatrzyma. Możesz przestawić zegarki. Ale i tak będzie 4.05. Zawsze. Machina wprawiona w ruch. Nie walcz z nią. Przegrasz. Wielu przegrało. Nie jesteś pierwsza. Ani wyjątkowa. To nie magia. Rzeczywistość. To nie film. Życie. Prawdziwe. Czujesz?
Puszyste godziny wypełniają dni. Dzień za dniem. Tydzień za tygodniem. Wciąż i wciąż. Nie zatrzymuj się. Biegnij. Albo tańcz. Śpiewaj na głos. Ja też nie umiem. Tańcz! Naprawdę. Na niby. Szybko. Wolno. Kołysz się. Krztuś się melodią. Strunami. Głoskami. Krzycz. Albo nuć. Jak wolisz. Twój wybór. Mój słuch. Mrucz cicho.…