Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 5 min czytania

Zaufać ? Aby cierpieć ?

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Stała przy oknie, podpierając się o parapet, patrzyła gdzieś w dal. Jej spojrzenie było puste, jakby jakaś zła siła wyssała z nich całą dusze i całą radość życia, której tak dużo miała kiedyś w swym jeszcze młodym sercu. Dawniej była pełna życia, uśmiechała się rozmawiała z ludźmi, była jak motyl, który fruwa na łące w śród kwiatów. Teraz jest cieniem, zbłąkana duszą, która wędruje między życiem a zaświatami, jej uczucia są jak serce, przebite włócznią. Często myślała, o bezsensie życia, po co w ogóle istnieć skoro wszystko się wali, a najgorsze że nie cofnie się czasu i nie naprawi tego co złe. Mówią, „zapomnisz”, lecz ona nie zapomniała żadnej porażki żadnej pomyłki i jak bardzo to ją kosztowało. Tyle raz jej serce budziło się ze snu, gdy tylko ktoś dawał mu szanse na prawdziwe uczucie, lecz zawsze się myliła. Nie miała żadnej nadziei, na jakie kol wiek choć drobne uczucie z czyjeś strony. - Alice, telefon do ciebie. – z drugiego pokoju dobiegł, damski, spokojny głos, to jej mama. Była to kobieta, która nie lubiła przegrywać, u niej liczyło się tylko pierwsze miejsce. Mniejsze sukcesy nie były zadowalające, bo przewiesz mogło być lepiej. Alice odeszła od okna, powolnym leniwym krokiem przeszła do drugiego pokoju i wzięła od mamy słuchawkę, którą przyłożyła do ucha. Usłyszała, miły, i trochę nieśmiały głos chłopaka, był jeszcze zbyt młody aby można było nazwać go mężczyzną. - Cześć, Alice tu Christian. - No hej. - Mam małe pytanie. - Czy masz może czas dzisiaj popołudniu? Alice zastanowiła się choć tak naprawdę, nie miała nic do roboty. - Mam. - To czy możemy się spotkać, dzisiaj około godziny 15.30, w parku przy fontannie ? Dziewczyna, zdziwiła się i milczała, ale po chwili, - Tak, nie ma sprawy. - Dziękuje, no to do zobaczenia. Alice odłożyła słuchawkę, była bardzo zadziwiona, że chłopak którego widziała raz może dwa razy w życiu chce się nagle spotkać i pogadać. Nie była zachwycona tym pomysłem wolała zostać w domu, rozmyślać albo po prostu, oglądać telewizje. Lecz już nie było wyjścia, nie chciał zawieść Christiana, tak jak większość osób zawiodło ją . Nadeszła pora spotkania, Alice nie ubierała się w jakieś ubranie na specjalną…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zaufać ? Aby cierpieć ? — czytnik · opowiadania