Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Religia · 2 min czytania

Zbawienie za 100 zł

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

– Bilety do kontroli. Odwróciłam się machinalnie, podając rosłemu kanarowi o potężnym karku swoją kartę miejską. Wtedy zauważyłam Jego. Stał przy automacie z biletami, na którym widniały napisy: „automat przyjmuje monety” oraz „AWARIA”. Chociaż nie miał długiej, biało-niebieskiej szaty i aureoli, które są zawsze na świętych obrazkach, poznałam Go od razu. Miał długie, splątane włosy i brodę, kilka warstw ubrania, jedna jego stopa była bosa i czarna z brudu. Śmierdział. – Masz bilet, czy wezwać psy? – „Kark” natarł na niego swoim potężnym ciałem. Strój obdartusa pasażera na gapę dał mu widać legitymację do zwracania się do niego per „ty”. – Ja zapłacę za tego pana – odezwałam się, zanim zdążyłam to przemyśleć. – 300 – mruknął „Kark”. Klnąc w duchu, wyciągnęłam portmonetkę. – Tyle może być? – spytałam z nadzieją, wyciągając banknot stuzłotowy – Nie mam więcej! „Kark” rozejrzał się szybko i wyciągnął łapsko. Miał dłoń wielkości bochna chleba. – Dawaj. Autobus zatrzymał się

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%