filozofia · 1 min czytania
Zbieg okoliczności
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wiatr właśnie ustał. Zrobiło się dziwnie cicho. Santeriel otworzył szeroko oczy. Spojrzał pod nogi i zobaczył przepaść. Zdawało mu się, że miasto, które migotało trzynaście pięter pod nim kompletnie nie zdaje sobie sprawy z jego obecności. Wyczuwał jednak czyjąś bliskość. Ktoś stał tuż za nim. Nie śpiesząc się, odkręcił głowę. Jego wzrok natknął się na zdeterminowane i nieco zagubione oczy. Stała przed nim chuda i wątła dziewczynka.…