Filozofia · 1 min czytania
Zbiły się zielone szyby w oknach duszy mej
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zbiły się zielone szyby w oknach duszy mej za sprawą jednego dotyku motyla. Usiadł na moim ramieniu. Spojrzał głęboko w niebieskie oczy. Szepnął do ucha niezrozumiale. Namalował skrzydłami uśmiech na mej twarzy. Pocałował i odleciał, a niebo wraz z całą swoją zawartością zwaliło mi się na głowę.
Od dawna byłam przekonana, że nie ma słońca, które otulało mnie emanującymi ciepłem nitkami. Wierzyłam, że nie ma już…