Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Muzyka · 3 min czytania

Zbrodnia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Paco słuchał muzyki, swojej ulubionej, przyprawiającej go o gorączkę zmysłów - muzyki. Dźwięki skrzypiec przecinały go jak sztylety, a pojawiająca się znikąd delikatna nuta fletu, sprawiała, że nabierał powietrza z łapczywością niedoszłego topielca. Każdy klawisz fortepianu, jawił się inną barwą w jego duszy, stając się początkiem, i zarazem końcem nowego świata. Głos. Głos czysty jak górskie powietrze, o mocy tysiąca słońc. Tajemniczy jak zakończenie wielkiej sztuki, jak nocna biel, w czeluściach mistycznych doznań. Paco i muzyka były jednością, leżał przesiąknięty dźwiękami, odczuwając łączącą go zależność z każdym żywym i martwym przedmiotem.

Drzwi do pokoju otworzyły się bluźnierczo, i stanęła w nich dysproporcja rzeczywistości, pod postacią Rity – matki Paco. Paco poczuł lekkie ukłucie zachwiania, lecz nie na tyle silne, by się otrząsnąć z cudownego odrętwienia w jakim trwał. Bezczelny palec Rity powędrował do wyłącznika i spocząwszy na nim, zmusił muzykę do milczenia. Chłopak w jednej, straszliwej sekundzie utonął w ciszy, każdy najmniejszy mięsień jego…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%