Przyjaźń · 1 min czytania
Zdarzyło się wczoraj
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
biegłem ulicą gnany rozpaczą płakałem szczerze tak jak dzieci płaczą wiatr rozrzucał moje włosy i osuszał moje łzy I choć Ciebie już nie było, ich powodem byłeś Ty nie prowadził mnie tym razem złoty blask…