pisarstwo · 1 min czytania
Zdechłam co noc
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zdecham co noc
Czuję, jak dzień po dniu odpadają ze mnie kawałki światła, jakby ktoś po cichu gasił kolejne okna wewnątrz mnie.
Oddech — kiedyś był czymś prostym, teraz jest jak wspinaczka po niewidzialnej ścianie.
Leżę i słucham ciszy, która nie jest ciszą, bo ma ciężar i mówi szeptem o strachu.
Kości bolą od istnienia, a myśli… jakby ktoś je…