Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 1 min czytania

Zdeprawowane buty Doktora

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Bierz bilet i jedź - mawiał Doktor. On nigdy nie mógł. Coś go zawsze zatrzymywało wbrew niemu.

To przez uda. Są jak jabłonie – mawiał – Swym sokiem skraplają niebo. Które niebo? Spytasz. To błękitne niczym oczy Sinatry. Franek to był gość. Już takich nie robią.

Potem brał parę zdeprawowanych butów, które to klinowały się w cieśninie Magellana między wodą, Ziemią Ognistą z przydrożnej knajpy a na wskroś nudną zabawą kartograficzną.

Jej…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zdeprawowane buty Doktora — czytnik · opowiadania