aktualnosci · 2 min czytania
„Zdrowaśki”
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stwierdziłem, że zamiast „Zdrowaś”... lepiej wszystko wymasować... - Zamiast więc zmawiać „Zdrowaśki”... - to zwróciłem się do Aśki...
- Ta, przy odrobinie wprawy: zwalczy bóle i obawy, że coś, co nie masowane... - zniknie, bo nieużywane!
- Po co: modlić się i wzdychać, jak to może „ślepa kicha”... - taki... - bez wyjścia zaułek... A moje bolączki... – czułe!
- Aśka... – czy inna, jak trzeba, „pracy” swojej nie olewa... - wymasuje, „grosz zaliczy”... - tyle w „Aśce” jest słodyczy...
- No i na co mi „Zdrowaśki”, skoro sprawne ręce „Aśki”, zrobią to na poczekaniu...? - A „Zdrowaśki”? – Bóg…