Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 3 min czytania

Ze Śmiercią jej do twarzy.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Po­wiem Ci... Zmar­no­waliśmy świt, a te­go nie wy­baczy nam żad­ne niebo. ~Jim Mor­ri­son

Cisza. Wszędzie prze­rażająca cisza. I mrok. Niep­rze­nik­niony mrok. Nie słychać żad­nych kroków, ale człowiek leżący w kącie sa­li wie, że się zbliżam. Choć nie ma pojęcia, kim jes­tem…

Prę przed siebie w całko­witej ciem­ności. Omi­jam szpi­tal­ne łóżka i śpiących spo­koj­nie cho­rych. Zmie­rzam w kierun­ku te­go jed­ne­go, które­go czas już nad­szedł. Do mych uszu do­ciera przys­pie­szo­ny, nierówny od­dech. Cier­pienie umierające­go da­je o so­bie znać ze zdwo­joną siłą. - Nie mar­tw się- mówię.- To już wkrótce się skończy. Usłyszał mnie, bo zaczął ner­wo­wo przew­ra­cać się na bo­ki i roz­glądać się dookoła, jak­by miał nadzieję, że uda mu się prze­niknąć wzro­kiem noc… A ja…jes­tem co­raz bliżej. - Bied­na, udręczo­na duszo. Doz­nasz wie­czne­go szczęścia w ra­ju- po­cie­szam. On da­lej strze­la ocza­mi we wszys­tkich kierun­kach, szu­kając ra­tun­ku. Hm…może ma um­rzeć ze strachu…? Spot­kałam już wiele po­dob­nych przy­padków, jed­nak żaden nie był na ty­le ciężki. Strach, niepokój i całe mnóstwo obaw…Ludzie to głup­cy. Nie zdają so­bie spra­wy, że po tam­tej stro­nie też jest życie. Życie bez bólu i cier­pienia. Jeśli się na to zasłuży, oczy­wiście. Stoję już przy łóżku umierające­go pac­jenta. In­styn­ktow­nie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%