Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 5 min czytania

Ze szczytu czerwonej wieży

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

I tym razem pragnienie świeżej krwi i żądza mącąca zmysły okazały się dużo lepszym impulsem do przerwania snu, niż czerwony krzykacz; potocznie zwany budzikiem, zaszczycający swą obecnością stary drewniany stolik.

Rozsunęła kotarę i z zachwytem spojrzała na jasno świecący księżyc, nieśmiało teraz zerkający zza małej chmurki na jej nagie, pachnące jeszcze seledynową pościelą ciało. Tanecznym krokiem pognała w stronę łazienki. Do dużej wanny napuściła wodę. Przykryta po szyję pianą, pogrążyła się w snuciu wizji rozpustnej przygody dzisiejszego wieczoru. Czerwona sukienka od Jaqulin Lemarre nie powinna dać większego wyboru, pomyślała Loren stojąc przed otwartą szafą i ścierają niesforne krople, powoli spływające po jędrnych piersiach wampirzycy.

Wolnym krokiem zmierzała ku „Bastion Club”. Rytmiczny stukot szpilek idealnie komponował się z ponętnymi ruchami bioder, a kusa, opięta sukienka coraz wędrowała ku górze, odsłaniając znaczną część ud, będących przedłużeniem długich, zgrabnych nóg. Postanowiła nie zakładać bielizny, co okazało się jak magnes, przyciągając zagubione spojrzenia mężczyzn, wpatrzonych już od tej chwili wyłącznie w jej falujący biust. Chłodne podmuchy wiatru rozwiewające jej kruczoczarne włosy, nie pozwalały ukryć braku stanika. Jednak fakt ten nie bardzo frasował jej umysł, skoncentrowany wyłącznie na własnych pragnieniach.

Przedzierając się przez pogrążony w żywym tańcu tłum, dostrzegła go po krótkiej chwili. On przypatrywał jej się znacznie dłużej. Jak przewidywała, czerwień Jaqulin Lemarre nie dał mu żadnego wyboru.

Odbyło się bez zbędnych pytań. Uścisk dłoni, uśmiech, tequila, kilka szeptów.

Nie zdążyli dotrzeć do łóżka. Daleko było również od okolic sypialni, kiedy ich usta połączyły się w długim namiętnym pocałunku. Jesteś już mój, pomyślała, czując narastające podniecenie spływające po udach. Na skrzydłach pożądania szybko przenieśli się w chłodne rejony pościeli, która po zetknięciu z gorącymi ciałami kochanków, szybko poddała się ich woli. Delikatnie całował jej szyję, ręką poznawał ukryte pod „Jaqulin” rozpalone i drżące ciało. Nie była obojętna na tą zuchwałą podróż. Każdy ruchy przysparzał o szybsze bicie serca, skwierczały sutki, płonęły lędźwie, zęby przygryzały krwisto czerwone usta. Ciche jęknięcia spowodowane egzotycznym tańcem języka stawały się coraz głośniejsze. Koliste ruchy bioder domagały się już tylko jednego. Doskonale wiedział co robić. Zsunął się pomiędzy

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%