Fantastyka · 1 min czytania
Ze wspomnień o Aniele
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ryk tłumu. Dwadzieścia tysięcy oszalałych anarchistów machało rytmicznie bujnymi czuprynami, mokrzy od potu i nietrzeźwi po niespełna godzinie dobrej zabawy stali się masą wrażliwą tylko na dźwięki gitar. Stała na scenie. Bordowe glany i czarna, obcisła bluzka czyniły dziś z niej gwiazdę wieczoru. Słyszała tylko wysoki, jęczący głos. I swój krzyk. Był w niej. Całą swoją wielkością tkwił w jej słabym ciele. Spoconymi mackami obejmował jej wnętrze.