Inne · 1 min czytania
Żebrak
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
ŻEBRAK
Ulica jest twarda, wybrukowana kamieniami. Okrągłymi, wygładzonymi rzeką czasu, która wyschła. Źródła wypadły ze swych ram, potoczyły się po pochylni wymiarów. Siedzę na skraju duktu. Trędowaty. Nie zaszczyca mnie spojrzenie przechodzących. Podkute wyrzutem buty dzwonią o szklany bruk. W kamieniach jak w soczewkach wybuchają twarze. Obrazy zniszczonych i odrzuconych. W bólu wyciągam widmową dłoń, w