Duchy · 3 min czytania
Zefir cz. 2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Przed oczami nadal miał obraz swojej umierającej matki, mimo że jest już około 70 mil dalej. Stał wyprostowany na wzgórzu, a u jego podnóża rozpościera się małe małe miasteczko Ti-su. Do tarł do celu. Tutaj, dwa dni temu, urodziło się dziecko. Chłopiec z przepowiedni. Pozostała wątpliwość zaufania ludzi z wioski do jego osoby. Przecież, gdyby zobaczyli, że osiedlił się tu na dłuższy czas, mogliby go stąd przepędzić lub sami uciekliby w popłochu. Przyszło mu na myśl, że w tych książkach może znaleźć odpowiedź. Będzie miał dużo czasu na dokładne przeanalizowanie ich treści.
15 lat później
Ktoś delikatnie zapukał do drzwi.
-Proszę wejdź. Drzwi są otwarte.
Do izby wszedł chłopiec.
-Witaj Will. Dziękuję, że przyszedłeś. Usiądź proszę.
Część 22 / 2
Will posłusznie usiadł na fotelu wskazanym mu przez starca.
-Jak widzisz, wszelakie próby nauczenia ci walki na miecze spełzły na niczym. Masz ogromnie problemy z przeczytaniem choćby zdania, a co mówiąc z całą książką. Co ja mam z tobą zrobić?
-Nie wiem, nauczycielu.
Zefir westchnął i wstał. Podszedł do okna i odwrócony plecami do chłopca powiedział:
-Całą twoja rodzina pokłada nadzieję, że w przyszłości zostaniesz oficerem. Lecz ty nie nadajesz się choćby na szeregowego!- ostatnie zdanie powiedział wzburzony- Od 10 lat staram się jak mogę, ale niedługo robię…