Inne · 2 min czytania
Zegarowe sonety
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
W prawdziwych dziełach są metafory, Są setki symboli, ukryte znaczenia... W tych trzech sonetach nie znajdziesz ich cienia. To tylko zwykłe, proste utwory.
* W miejscu pełnym nieczystych uczynków, Na końcu ulicy wchodząc przez bramę, Mijając okna wciąż takie same, Trafiało się do starego budynku.
W jednym z pomieszczeń na szarej ścianie, Na suchej farbie i resztkach tynku, Zegar drewniany kupiony na rynku Skazany był na wieczne czekanie.
Rzeźbiony ornament na samej górze, Po środku tarcza o mocnym konturze. Dwanaście punktów pod szklaną osnową.
Część 22 / 2
Głośne tykanie przebiega po ścianach, Wprawia powietrze w rytmiczne drgania, W każdej sekundzie brzmiąc na nowo.
** W starym budynku na końcu ulicy, Na stosie gratów, zabytków, antyków, Leży od lat bez skargi i krzyku Wierny przyjaciel. W milczeniu coś liczy.
Choć jest na stercie, nie widzi