Zbrodnia · 2 min czytania
Żegnaj Mój Drogi
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Twój grób jest wyjątkowo piękny przyjacielu Taki piękny jak Ty Taki naiwny jak Ty Taki nieskalany jak Ty
Byłeś młody i szczęśliwy Żyłeś pełnią życia Łapiąc je każdym tchem Każdą chwilą swego istnienia
To jej wina, to ona posłała Cię na drugą stronę Tam skąd nie ma powrotu Tam skąd się nie wraca Tam skąd nie ma żadnej drogi ucieczki
Wiem, że ona zrobiła to nieświadomie Bo skąd mogła wiedzieć co się z Tobą stanie? Pewnie nadal żyje w swoim małym świecie Wolna od trosk… nie wiedząc że kiedyś nawet istniałeś
Część 22 / 2
Ciekawe jakby zareagowała wiedząc o „tym” O tym co uczyniła O tym co straciła O tym co zniszczyła
Ale to niestety nie tylko jej wina On także pomógł Ci zejść z tego padołu A pomyśleć, że miałem go za przyjaciela Za dobrą osobę… rozczarowania są bolesne
Zawsze go wspierałem odkąd pamiętam Wtedy gdy dziewczyna go rzuciła Wtedy gdy stracił sens życia Wtedy gdy nawet nie było mi to na rękę
A on się przyczynił to tego…