Przyjaźń · 4 min czytania
Żegnaj przyjacielu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Asia wolnym krokiem chodziła po parku. Mijali ją różni ludzie, spieszący się tam i z powrotem. W pewnym momencie spojrzała na dwoje młodych ludzi, którzy prowadzili smutną rozmowę. W pewnym momencie chłopak dał dziewczynie małą kopertę i pocałował ją w policzek. Dziewczyna zapłakała, ale on otarł jej łzy z policzka. Potem oboje odeszli. Nazajutrz Asia spotkała znów tę dziewczynę, która tym razem była sama. Patrzyła w dal, ale nikogo nie widziała. Asia znała ten wyraz twarzy, znała to spojrzenie. Usiadła obok tej dziewczyny i powiedziała:
-Wiem, co przeżywasz. Widziałam cię wczoraj z młodym chłopakiem. Cokolwiek się wydarzyło i jeszcze wydarzy, bądź z nim. Nie niszcz przyjaźni. Nie opuszczaj go, nawet jeśli cię odrzuci.
-On umiera. Zostało mu kilka tygodni życia. Jedyne, czego pragnie, to pożegnać się z przyjaciółmi, póki ma jeszcze siły i umrzeć w samotności. Dał mi list i powiedział, że mam go przeczytać, jak jego powóz już odjedzie.
-Przyjaźń wymaga poświęceń. Pół roku temu zmarł mój przyjaciel. Chorował. Trzy lata zmagał się z białaczką. Nie wytrzymał tej walki. Poddał się. Jego ostatnie słowa bardzo mnie zabolały, i opuściłam go. Ale Ty nie poddawaj się i nie popełnij mojego błędu. Musicie wyjaśnić sobie wszystko, zanim będzie za późno. Zaufaj mi. Przed jego śmiercią otrzymałam list. Nigdy go nie przeczytałam.
-Może powinnaś to zrobić. Ukoi może choć trochę ból. Dziękuję za słowa otuchy.
Asia została sama. Patrzyła za oddalającą się dziewczyną. W jednej chwili wszystkie wspomnienia wróciły. Sierpień tego roku był gorący, ale Asia czuła chłód. Chłód…