Komedia · 3 min czytania
Zemsta
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
SCENA PIERWSZA
-Hola,hola mój Cześniku!Gdzie tak pędzisz,zrobić siku? -Spoko,spoko mój Rejencie,mam po prostu małe wzdęcie... -Wzdęcie?Ot ci krucha sprawa...po co była ta zabawa?Ujeżdżałeś w polu krowy,teraz nie stać na papier toaletowy! -Jak śmiesz chamie srogi!Zaraz szmatą do podłogi,walnę w twarz twą razy kilka,spuszczę na cię mego wilka,to doigrasz się Rejencie,będziesz miał w wc zajęcie! -Ach Cześniku!!Jak ci nie wstyd?Ordynusie,ty idioto,pusty głupku,ty niemoto...Czy nie uczył cię twój Papkin jak wyrażać się powinno?Czy nie szkodzi ci to winno,coś wyżłopał u mnie wczoraj?I w łóżku leżał choraj?
NA TO KLARA ROZBAWIONA,WCHODZI NIEZLE JUŻ WSTAWIONA
-Hejże,powiedz mi Cześniku!Gdzie tu można zrobić siku?
PODSTOLINA SIE PRZYŁANCZA:
-Mą perukę je szarańcza!Jak ci ja będę szalała?Jako łysa pała?!
PAPKIN WCHODZI I NIE WYTRZYMUJE:
Część 22 / 2
-Ot to baba!Życie sobie problemuje...a ja sobie imprezuję!Potańcuję troszkę sobie,a niech wyjdzie mi na zdrowie! -A ja jeszcze młoda Klara,nie to co ta torba stara-Podstolina bez różańca-lewe nogi ma do tańca.Zabierz mnie Papkinie drogi na tą dyskotekę,jak będziemy wracać odwiedzimy bibliotekę!
PODSTOLINA PŁACZEM SIĘ ZANIESIE
-I tak pójdę z wami,ale za to w dresie!Kaptur Włożę na swą łepetynę,co zakryje mą łysinę!
SCENA DRUGA
A że zbliżał się walenty Papkin poczuł się stuknięty.Podstolina w pięknym pasie,pokazała mu się w pełnej krasie.Począł Papkin swe zaloty...
-Podstolino przekrocz płoty!Skuś się