Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Historia · 3 min czytania

ZEMSTA

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wszedł w ciemny, zaśmiecony zaułek. Czujnie się rozglądał i nasłuchiwał. Szukał psów, dwóch łaciatych długowłosych, zapchlonych kundli, które niedawno mocno go pogryzły i poturbowały. Teraz nadszedł czas zemsty. Wiedział co zrobić, pozbędzie się ich na zawsze. Usłyszał stukot przewracanego pojemnika na śmieci – to na pewno były one. Zawsze można było je tu spotkać. Uważały to podwórko za swój teren. Czas z tym skończyć. Zrobił jeszcze parę kroków i zobaczył je w chwili gdy dobierały się do odpadków z przewróconego kosza. Teraz musiał tylko zwrócić na siebie ich uwagę. Podszedł do sterty śmieci, gdzie zobaczył jakąś puszkę. Pchnął ją. Puszka zaczęła się turlać robiąc wielki hałas spotęgowany echem odbijającym się od murów. Psy uniosły łby znad śmieci i zobaczyły go. Jak na komendę rzuciły się w jego stronę warcząc i ujadając wściekle. Odwrócił się i zaczął uciekać w stronę oświetlonej ulicy udając, że kuleje. To spotęgowało wściekłość psów, pewnych teraz, że dopadną go z łatwością. Wypadł na chodnik. Psy były tuż za nim. Prawie czuł na sobie ich wściekłe cuchnące oddechy. Teraz przestał kuleć i pomknął jak strzała w kierunku najbliższej bramy, wymijając przyglądających mu się z zaciekawieniem…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
ZEMSTA — czytnik · opowiadania