Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 3 min czytania

Zemsta Fau roz.I

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wszystko zamilkło. Wiatr, który poruszał opętanie drzewa, rozpłynął się jak na komendę. Rehia stała na stoku wzgórza, w rękach trzymała mocno miecz. Jej czarne włosy rozpływały się po ramionach. Skupiona twarz wsakazywała na to, że jakiś “obcy” jest w pobliżu, a ona, jako władczyni gór Edmund jest zmuszona do obrony. W końcu wszyscy na nią liczyli. Zwiezrzęta, las, magiczne jezioro i córka Faustyna. Musiała obronic córeczkę za wszelką cenę. Za cenę chocby życia... Poczuła, że “obcy” jest coraz bliżej. Była gotowa do walki. Jeszcze raz spojrzała na chtkę, w której mieszkała. Wiedziała, że może dzisiaj zginąc. “Obcy” wyłąnił się z krzaków. Był to wielki mężczyzna, o przenikliwym spojrzeniu. Miał niewiarygodnie dużo blizn. Jego włosy wpadały mu do oczu. W ręku trzymał katanę. Reiha spostrzegła, że ów “obcy” musial zabic juz kogoś, gdyż na jego nożu niemal lała się krew. Nie mówili nic do siebie, ale Reiha wiedziała, że mężczyzna za chwilę zaatakuje. Postawiła się do obrony, uniosła miecz i skierowała go na “obcego”. Kiedy była już gotowa do uderzenia, zauważyła, że ktoś

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zemsta Fau roz.I — czytnik · opowiadania