Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 3 min czytania

Zemsta kosmosu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Jak cicho... - Tak... - Chyba już północ? - Może... - Mmmmm... a my tak sami... - Tak myślisz? - Myślę... - A ja nie. - Co ty? - Właśnie cały czas podgląda nas taka blada gęba... - Gdzie?! - A tu. - Nie widzę! - Księżyca nie widzisz? - Oh, ty... - Przepraszam. - Przytul mnie mocniej i przestań się wygłupiać. - Uhm... - O tak... - ... - ... - Kochanie... - Co? - Już go nie ma, zobacz. - Kogo? - Księżyca. Schował się za drzewo. - Już? - Już. - Tak szybko... zawsze nam tak szybko płynie czas, kiedy jesteśmy razem... - Zobacz, ile ich jest. - Kogo znowu? - Gwiazd. - Niech sobie będzie i milion... - Więcej jest... jak ładnie świecą... - Migocą... - Mrugają do nas okiem... na każdej gwieździe siedzi taki mały, zielony ludzik i patrzy na nas przez teleskop... miliony zielonych ludzików patrzy na nas, ale ty jesteś jedna... może sobie patrzeć cały kosmos, mam go teraz gdzieś... - Kochany... - Mogą mi naskoczyć... o tutaj... - Swintuch... kochany świntuch. - ...albo ustrzelić z lasera. Nie dbam o to... chodź... - ... - ... - Nie chcę,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zemsta kosmosu — czytnik · opowiadania