Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Zew Chomika: "Nogi betonowe, w ziemię wrośnięte"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie zwykłem krzyczeć, gdy wielkie chomiki zachodziły mi drogę. Śladami Nietzschego. Siła to potęga - zwyciężymy? Zwyciężymy. Te futerko można podpalić. Czy wziąłem ze sobą zapałki? Kieszenie puste. Wszyscy zginiemy. Oto jest wielki chomik.

Stoi. Sierść nastroszona, spojrzenie blade. Patrzy się na mnie. Widzi moje myśli. Nie panikować.

Może nie jest głodny.

Wyciągnę banana. Obiorę ze skórki. Może się poślizgnie. Nie chcę umierać. Jestem zbyt młody. Gdzie jest drzewo? Te, które miałem posadzić. Ani ziarenka. Nie ma ziarenka. Zero ziarenek. Z kieszeni wysypie się najwyżej słonecznik. Słonecznik nie rośnie.

Powiew wiatru. Smród miasta. Dlaczego nikogo nie ma? Jest ktoś. W oknie. Widzi mnie. Wezwij pomoc, proszę błagam wezwij pomoc. Nic. Widzi nie widzi.

Słuchawka za daleko. Pije kawę. Chyba kawę. Słyszę siorbanie. Miłego wieczoru. Miłego życia.

Znikąd pomocy. Ratunku.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Zew Chomika: "Nogi betonowe, w ziemię wrośnięte" — czytnik · opowiadania