Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Thriller · 4 min czytania

Zgubny nałóg

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Szewczyk Dratewka stał oparty o skałę. Niestety to chyba mój koniec – pomyślał. Nad jego głową bujały się na długich szyjach trzy wielkie smocze głowy. Dwie cwane i jedna trochę gapiowata. Wielkie ,paskudne z wywalonymi ozorami wlepiały w niego swoje olbrzymie ślepia. Odór bił od nich okropny. Szewczyk mimowolnie odsunął twarz. No i co szewczyku - zagadnęła jedna z nich - doigrałeś się. Myślałeś że uda ci się nas nabrać na ten kawał z wypchaną owcą – ha,ha,ha. To bydle z daleka pachniało kanciarstwem. Teraz stoisz tu robaczku, a my cię osądzimy i ...stracimy. Stracimy? Straćmy ach tak !!! – wyraźnie rozgrzana krzyczała gapiowata. Zamknij się nie przerywaj ofuknęła ją lewa i kontynuowała. Siostry czy winien?- zadała pytanie. Szewczyk przełknął z przejęcia ślinę. Tak. Tak. Chyba tak... – odpowiedziała niepewnie gapiowata. Dwie głowy podsunęły się prawie pod same jej oczy z wyraźnym żądaniem. Nie no...no.. na pewno tak. Tak,tak to oczywiste !! – rzekłszy to cofnęła się na bezpieczną odległość. No to osąd mamy z głowy - rzekła lewa. Teraz przejdźmy do najciekawszej części, a więc do wykonania wyroku. Do wydania wyroku – zwróciła nieśmiało uwagę gapiowata. O Boże !! Co za różnica! Nie przedłużaj! No dobrze, dobrze ja tylko tak ad vocem. Śmierć Śmierć ! Śmierć - szybko dodała gapiowata. Szewczyk czuł ,że zbliża się jego kres. Wpadł w panikę. Zaczął gorączkowo szukać jakiegoś ratunku. Chociaż drobnego, malutkiego pomysłu, który przedłuży mu życie o kilka chwil. Skazańcowi należy się …ostatnie..hm …ostatni papieros – i wyciągnął paczkę z…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%