Inne · 2 min czytania
Zieleń.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Powiedziałam ci, że trawa jest różowa Zdziwiłeś się, odszedłeś, wróciłeś Zapytałeś czy nadal uważam że trawa jest żółta Słowo: tak. Tylko tyle usłyszałeś Odwróciłeś się, odszedłeś, wróciłeś W podróży zgubiłeś odpowiedź, więc zapytałeś ponownie Odpowiedziałam: Trawa jest koloru czerwonego Spojrzałeś zaiskrzonymi nadzięją oczyma, odszedłeś Wróciłeś a z twych ust wypłynęło to samo pytanie Trawa jest koloru niebieskiego-usłyszałeś Zostałeś. Zadałeś drugie pytanie: Czy nigdy nie usłyszę z twych różanych ust, ze trawa jest zielona? Nigdy. Dla mnie trawa jest tęczą W twych oczach nastała noc. Odszedłeś. Nie wróciłeś. Kiedy przekręciłeś klucz odrzekłam: W pasmach tęczy jest skrawek zieleni. Chwyciłam dłonią klamkę Drzwi były zamknięte To ty przekręciłeś klucz Lecz ja osobiście go tobie podałam Teraz jedynie mogę spoglądać przez dziurkę od klucza Który spoczywa na dnie oceanu twych wspomnień Przez tą drobną szczelinę…