Wojna · 2 min czytania
Zimne słońce
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zimne słońce
Zimne słońce wzeszło nad otwartym grobem Którego dachem niebo było Rozcigającym sie pod Boga okiem Nieczułym na to, co sie tu skonczyło
Z białą przepaską na oczach zawinietą Maszeruje strzelec z karabinem I potyka sie o pięść zaciśnietą Na czerwonej chustce z krucyfiksem
Na sypkim okopie zapomnienia Znów leżą białe kości Czekają by zsunąć się w dół nieistnienia Lecz głodne psy nie znają litości.
Ze śpiącą bronią w dłoni spał Chłopak z uśmiechem na twarzy Miał walczyć w grzmiącym huku dział A zginął w ciszy na plaży
Żadna