Dla dzieci · 2 min czytania
Zimowi przyjaciele
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Było to wtedy, gdy lud biegał na golasa, nie istniała jeszcze rządząca światem rasa władcą w tym czasie był Wiatr Północny, chciał zawładnąć zimą, czuł się wszechmocny.
Mieszkał on w górach i chciał być groźny, pohukiwał, straszył....ale nie mógł być mroźny, porwał więc zimę - mroza zakuł w kajdany - od tej chwili na wiatr, lud był zdany cały.
Wiatr Północny śniegiem sypie teraz w oczy, napędza chmury, deszczem ciała moczy mizdrzy się przed zimą, komplementy prawi, a mróz zazdrosny, aż się złością dławi.
Aż pewnego razu - wiatr się bardzo cieszył do rodziny wichrów z wizytą się spieszył, a mróz i zimę zamknął w lodowej krainie zapomniał, że zima wśród lodów nie zginie.
Wiatr hulał beztrosko ze swymi braćmi jeńcy czekali, aż wino rozum mu zaćmi, wtedy mróz zmroził drzewne