Psychologia · 1 min czytania
Zimowit jesienny
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
"Zimowit jesienny"
Przez pory ponad normę sączysz jesienną żywicę. Krople zastygają nasionami na przejrzałej skórze. Odrywam tę truciznę od twarzy i wrzucam w rozwarte gęby samobójców klęczących w dwuszeregu pod lasem. Wraz ze złotymi serpentynami ulewy podam ci rękę i bezboleśnie wstrzyknę w karby dłoni…