Środowisko · 1 min czytania
Zioła
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Co wieczór do domu wracam zmęczony, Otwieram drzwi i patrzę przerażony Na widok jawiący się przed oczami, Dwa węże grające w brydża kartami Siedzą na fotelach. Przy oknie rycerze Walczą mieczami; oczom nie wierzę, Bo z kominka Mikołaj z Zającem wychodzi I pończochy wiesza, widocznie nie szkodzi, Że środek lata za oknem, a Święta za kilka miesięcy. Za Zającem jeszcze parę małych zajęcy. Nagle jakiś szelest słyszę, kilka chwil mija, Nim zauważę, że to dywan sam się zwija. Dziwne to wszystko,…