Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Duchy · 4 min czytania

Złota Klatka (VIII)

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

"Droga Marianno !

Jeszcze do niedawna dni mijały mi jeden po drugim. Puste, bezrefleksyjne, nastawione tylko i wyłącznie na przeminięcie. Od 11 czerwca wszystko się zmieniło. Konrad w końcu umówił się ze mną ! Byliśmy na długim spacerze, zaprosił mnie na lody a na koniec pocałował w policzek ! Datę tą zapamiętałam wyjątkowo dobrze. Każdy kolejny dzień także. Konrad odbierał mnie codziennie spod szkoły i odprowadzał do domu. Nosił nawet mój plecak, chociaż na początku wydawało mi się to strasznie staromodne i trochę nie w porządku. W końcu jednak przekonał mnie do tego. Odkąd zaczęły się wakacje ma dla mnie trochę mniej czasu, ponieważ pomaga w domu, jednakże kiedy tylko może urywamy się na przechadzki albo na lody.

Pytasz, czy nadal lubię przebywać sama. Oczywiście, że tak. Oprócz Konrada właściwie nie mam z kim porozmawiać, ale szczerze powiedziawszy - nawet nie szukam okazji. Dookoła są sami nieciekawi ludzie. Od czasu do czasu wyjdę gdzieś z kimś po coś, ale to nie to samo, co rozmowy z Konradem. O czym rozmawiamy ? Ciężko powiedzieć. O życiu. O codzienności. Nie opowiadam mu tylko o moich "fobiach", ktore zresztą próbuje zwalczyć.

Nie martw się o to. Sądze, że to minie. Czasami mam jakies przywidzenia, ale ostatnio jakby zanikły.

Ta biała sukienka, którą mi poleciłaś, wygląda na mnie bardzo ładnie, aczkolwiek cały czas próbuje się do niej przyzwyczaić. Konradowi także się podoba, i to jest główny powód, dla ktorego ją noszę. No i oczywiście to, jak zachwycałaś się nią na mnie, kiedy widziałyśmy się ostatnim razem. Nadal jednak lubię te moje workowate ciuchy, jak to Ty

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Złota Klatka (VIII) — czytnik · opowiadania