Inne · 1 min czytania
Złoto
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Uzbrojony w szklankę miodu mogę walczyć z wiatrakami. Przecież wtedy - tylko wtedy padół świata mamy za nic.
Dwa tysiące kilka skrzydeł bydłokradów kręci śmigiem, problem w chwilę, chwila w chwilę - jednym nozdrzem w gnoju migiem.
Szum wiatraków lancą błyszczy, galopuje koń niehoży, ja zaś piję miodu czary, jestem wielki, niedajboży.
Babsztyl stary z parasolką, wywijając stare baśnie, i…