Filozofia · 3 min czytania
Złoto serca
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dlaczego człowiek musi udowadniać sobie swą głupotę? Tęskni za cudownymi latami dzieciństwa? Grzech jest tak bardzo z nami związany, tak bardzo pragniemy być z nim w jedności serca, ducha i umysłu. Choć tak uciekamy od niego, szukamy alternatywnych rozwiązań by się go pozbyć, sami siebie oszukujemy widząc bezsens poczynań. Jesteśmy stworzeni do czynienia grzechu; walka z tym nałogiem jest niczym Syzyfowa praca. Dążenie do doskonałości staje się wówczas pustym sloganem; propagandą podnoszącą jedynie morale. Czy stajemy się lepszymi ludźmi kiedy postanawiamy walczyć z tym z czym wygrać się nie da? Czy uwarzamy się za lepszych kiedy mamy świadomość iż choć w pewnym sensie poskromiliśmy nasze zapędy dążące trwale ku samozagładzie. Sodoma i Gomora naszych sumień... Pyrrusowe zwycięstwo i jego prawdopodobieństwo na końcu czasu każdej jednostki. Siła i honor tak potrzebna każdemu z nas jest dawana w każdej niebezpiecznej misji i zagrożeniu. Dlaczegóż to tak trudno przyjąć ten dar, czyżby nasza pycha i pewność siebie oraz stawianie swej osoby na wyższym stopniu aniżeli jesteśmy siebie godni powoduje nieustanną sromotę i powód do wstydu. Gdzież nasza samoocena, szczera i prawdziwa; kontemplująca prawdę. Aż tak wstyd przed sobą przyznać iż samemu nie podołamy? Samorealizacja dzieła zniszczenia sumienia, degeneracja rzeczywistego stanu wszech rzeczy naszego umysłu i genialny brak logiki pomaga, tak bardzo pomaga w dziele zniszczenia człowieka i jego tak często…