Przyjaźń · 1 min czytania
Zmrok humanisty
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Stoisz u stóp otchłani i ja tam stoję Wokół strach ciemność przerażenie Tylko my tylko we dwoje Po białym płaszczu wiedzie nasza droga Nasze oczy póki otwarte niczym dwie zapałki Dają płomyk radość nadzieję Przygaszasz zapałeczki Zbyt jasno dla Ciebie Nie chcesz nie możesz nie potrafisz Płomyk tli się a Ty patrzysz Dlaczego nie zapalisz pochodni To tak niewiele Chcesz zobaczyć Światłość światłość ciemności świeci Ty wiesz Ty potrafisz Nie…