Inne · 2 min czytania
Znikaj! Zostań proszę.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przez tyle lat widziałam jak na mnie spoglądasz. Próbowałeś żebym zauważyła twoje istnienie. Gdy tak już się stało, oddaliłeś się. Chciałam żebyś zauważył we mnie więcej niż obiekt zmysłowych fantazji.
Stawałeś się zimny i obojętny, nie mogłam się tobie oprzeć. Natomiast, kiedy ja stawałam się zimna, nagle budził się w tobie gorący promień bijący blaskiem z twoich oczu. Promień daremnie próbujący ogrzać skostniałe uczucia.
Świat w jednej chwili zatrzymał się i gwałtownie ruszył rozrzucając nas w przeciwnych kierunkach. Tęsknię za tą pewną chwilą, za ulotnym spojrzeniem, zawsze zakłóconym czyimś słowem lub czynem. Nie wiem, jaki masz w tym cel podając mnie na tacy…