Psychologia · 2 min czytania
Znów Cię widziałem
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Znów cię widziałem, tak jak i dawniej zrobiłeś na mnie ogromne wrażenie. Ta przygarbiona sylwetka okryta znoszonymi ubraniami, ta głowa z burzą przetłuszczonych włosów ukryta pod starą czapką, i ta twarz świadcząca o delikatnym deficycie w inteligencji. Patrzyłem jak walczysz ze swoim ciałem, jak starasz się by zdezelowany rower z rozklekotanymi pedałami parł naprzód. Żaden heros nie mógłby się z tobą równać w tym jakże codziennym i zwyczajnym boju. Goniłeś za swym ojcem, ubranym tak samo, na tym samym rowerze, na tej samej ścieżce życia, cudem toczącego się dalej. Ale nie to było istotne, znów widziałem twoje oczy, za duże, wytrzeszczone, mówiące o tobie tak wiele. Myślisz że nie widziałem tej skargi, która nigdy nie spłynęła z twych niekształtnych ust? Myślisz, że w tamtej chwili nie czułem tego co ty? Widziałem żal, który zbudzony został wraz z twymi narodzinami i przeszedł z twej rodziny na Ciebie. Ta…