Fantastyka · 2 min czytania
Żółw i kruk
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Żółw i kruk
Obudził go dźwięk uderzeń o pancerz. Żółw ostrożnie wysunął na chwilę głowę by zobaczyć, co się dzieje. To wystarczyło. Twardy dziób uderzył w jego głowę. Ból przeszył całe ciało. Głowę błyskawicznie schował do środka. Następne uderzenie trafiło w pustkę. Trwało to ułamek sekundy, jednak wystarczająco długo, by zauważyć, że to wielki czarny kruk jest sprawcą tego zamieszania. I znów dziób uderzył w to samo miejsce. Puk, puk. Kolejne rytmiczne stuknięcia. Wysunął szybko nogi i zaczął szybko uciekać. Tak mu się wydawało. Następne razy spadły na nie tak samo gwałtownie, jak wcześniej na głowę. Nie były tak bolesne, jednak i tak skutek był ten sam. Musiał się ukryć w swojej skorupie. I znów rytmiczne: puk, puk. Po jednym z uderzeń poczuł, jak pancerz pękł i poczuł krew uchodzącą z ciała. Czekał na cios, który przebije skórę i potem ten ostatni, który odbierze jego życie. Lecz on nie nadchodził.