Fantasy · 7 min czytania
Zostaw sześć
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 3
Tego wieczoru właśnie zakładał kurtkę, żeby wyjść na piwo z kumplami, kiedy dostał pilnego maila. Zagraniczne muzeum potrzebowało gotowej prezentacji na rano. Poprzedni freelancer zawalił sprawę, a klient nie miał już czasu szukać kogoś innego.
Denis przejrzał materiały. Teksty były gotowe, układ prosty. Muzeum mogło się okazać dobrym klientem. Czemu nie? Godzina roboty, najwyżej. Kumple poczekają. Nie pierwszy raz.
Praca szła szybko, dopóki nie doszedł do ostatniego slajdu. Klient chciał kolaż ze zdjęcia z muzealnego wydarzenia, ale na schodach miało zostać tylko kilka osób, żeby fotografia nie wyglądała na zatłoczoną. Zdjęcia, które dostał, były beznadziejne. Żadne się nie nadawało. Może właśnie dlatego poprzedni wykonawca odpuścił.
Denis jeszcze raz przejrzał pliki i odpisał klientowi:
„Te zdjęcia się nie nadają. Są kompletnie do niczego”.
Klient od razu podesłał link do oficjalnej strony muzeum. W artykule o jednym z wydarzeń było zdjęcie grupowe. Denis szybko je znalazł i pobrał w wysokiej rozdzielczości.
Na marmurowych schodach stało około dwudziestu osób. Jedni wchodzili, inni przystanęli na stopniach. Zwykłe zdjęcie z firmowego wydarzenia, ale zrobione porządnie. Denis szybko policzył: ręczne wycinanie tylu osób w Photoshopie zajęłoby mu co najmniej półtorej godziny.
Część 22 / 3
Telefon zawibrował. Kumple wysłali zdjęcie z baru. Pierwsze piwa już stały na stole, a lokal był tylko dwadzieścia minut drogi stąd. Denis znał siebie: jeśli zostawi robotę na rano, nie zrobi jej wcale.
Najpierw odpalił Midjourney, ale skończyły mu się darmowe generacje. Ze złości wpisał w Google: _darmowy edytor zdjęć AI online_. Na górze wyskoczyły znane platformy, ale tam też dawno wykorzystał darmowe limity. W końcu trafił na jakąś nową, mało znaną stronę. Pierwszą edycję oferowała za darmo, wystarczyło zalogować się przez Google. Denis nawet nie otworzył regulaminu.
Wgrał zdjęcie i wpisał:
_„Lekko popraw oświetlenie. Zostaw sześć wybranych osób, usuń resztę. Najwyższa jakość…”_
Zatrzymał się, próbując wymyślić jeszcze jakieś techniczne parametry.
Nagle zadzwonił telefon. Denis zaklął, sięgnął po niego i zahaczył ręką o klawisz Enter.
Część 33 / 3
— Cholera — mruknął, odrzucając połączenie. Telefon oznaczył numer jako potencjalny spam. — Nawet nie dokończyłem promptu. Wyjdzie z tego jakaś kaszana. Muszę znaleźć inną stronę.
Przesunął kursor w stronę krzyżyka na karcie. Zanim zdążył kliknąć, na ekranie pojawiło się zdjęcie.
Na schodach zostało dokładnie sześć osób. Światło wyglądało naturalnie, krawędzie były czyste. Nie było widać śladów edycji. Denis mógłby przysiąc, że sam dopieszczał to zdjęcie przez kilka godzin.
— Ja pierdolę — powiedział i od razu dodał stronę do zakładek.
Przez dwie minuty dopasowywał zdjęcie do slajdu, wysłał gotową prezentację klientowi i narzucił kurtkę. Nie czekał na odpowiedź. Na samą myśl o zimnym piwie i pikantnych skrzydełkach zaburczało mu w brzuchu.
Akceptacja przyszła, kiedy był już w drodze do baru. Chwilę później dostał powiadomienie o płatności z pokaźnym…