Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 8 min czytania

Zwiedziony

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

21.III.

Droga Anno,

czy zdołasz jeszcze rozczytać podpis, który czyniony jest moją ręką? Czy on w ogóle cokolwiek Ci powie? Niepewny Twojej odpowiedzi i nie słysząc jej moimi, na rozścierz otwartymi, uszami zdaję się na wiarę w to, że uda Ci się rozpalić w pamięci jeszcze jedną świetlistą iskierkę, by dostrzec w niej moją postać. Postać człowieka, wciąż nękanego samotnością serca i tęsknotą, co w duszy mojej gości. A wszystko to za sprawą tamtego spotkania, którego w żaden sposób zapomnieć nie umiem i nawet zapomnieć nie chcę. Wiem, że spojrzenie, którym raczyłaś mnie wtedy obdarzyć było przypadkowe, może nawet wymuszone chwilą - tym większa moja radość - ale właśnie to spojrzenie dało mi nadzieję na Twój uśmiech, którego ukradkiem szukałem i szczęśliwie znalazłem. Na ileż jeszcze cudów od Ciebie płynących mogę liczyć, moja Pani?

TAJEMNICZY NIEZNAJOMY

3.IV.

Szanowny Panie,

list, który od Pana otrzymałam zdziwił mnie ogromnie i zaprzątał głowę nocną porą ale Pan brał chyba pod uwagę taki bieg rzeczy więc niczym dziwnym nie jest to dla pana. Natrudziłam się niemało, by odkryć któż to kryje się za tak tajemniczym podpisem ale dzięki temu i moja satysfakcja jest większa, drogi Filipie. Mam nadzieję, że nie omyliłam się w rozpoznaniu adresata, a jeśli zaiste to prawda to zastanawiającym jest po cóż tyle niepewności i słów, co nie jednej pannie okazałyby się miłe?

Anna

12.IV

Miła Anno,

jakież wielkie jest w tej chwili moje szczęście. Po stokroć - wielkie. Nawet w moich najśmielszych oczekiwaniach i nieczęstych marzeniach nie przypuszczałem, że mnie warto pamiętać...Że Ty, droga Anno mnie jeszcze pamiętasz. Bo kim jestem ja i jakim musiałem Ci się wydać, że pisząc fatyge taką ponosisz? Ale skoro to czynisz to jednak coś dla Ciebie znaczę. Nawet jeśli miałby to być ostatni Twój znak mi poczyniony ośmielam się tak do Ciebie wołać: O bogini myśli moich! O pierworodna rozkoszy prawdziwa, nie opuszczaj mnie...

o to prosi Filip

19.IV

Witaj Filipie,

przyznać muszę, że władasz słowem niczym sprawny florecista, co w obronie niejednej kobiety stanąć gotowy ale musisz wiedzieć, że ja obronić umiałabym się sama. Mimo wszystko - dziękuję i jeszcze raz kieruję do Ciebie to pytanie - czego ode mnie oczekujesz?

Anna

29.IV

Anno,

nie śmiałbym niczego oczekiwać, bo nazbyt wiele już od Ciebie otrzymałem i Twojej cierpliwości nie chciałbym już dłużej skradać ale zanim ją pożegnam pozwól, świątynio życiodajna, że siebie w darze Ci złożę.

Filip

6.V

Drogi Filipie,

ten dar zbyt drogocennym się zdaje, a i ja raczej go niegodnam. Więc przemyśl raz jeszce decyzję pochopną i zważ na sens jej baczną uwagę. Może ktoś większy pożytek w tym znajdzie, bo na cóż mi taka danina?

Anna

14.V

Anno miła,

Twa pogarda dla osoby mojej całkiem zrozumiała mi się wydaje ale ja i tak zdania nie zmienię i Ciebie proszę łaskawie o ponowne rozpatrzenie propozycji, bo jam Twój sługa uniżony - na rozkazy Twoje czekam. Jeśli każesz przestać - już w tej chwili pióro odłożę i kosza zasięgnę porady. Tylko nie każ mi, proszę, zapomnieć o Tobie. Mimo chęci spełnienia Twej woli serce moje i tak mnie nie posłucha ale może Twoje moje przekona...

Filip

18.V

Droga Anno,

jakiś dziwny smutek wkrada się pod mojej duszy strzechy i strach też ich nie omija. Czyżbyś uznała, że znajomość nasza nie godna poświęcenia jej uwagi? Wiem, że nie mam prawa o to pytać i zmuszać Cię do czegokolwiek, orchideo wonna, jednak wiara we mnie wciąż się tli jak niedogaszona iskra w żarze. Ona każe mi jeszcze raz skosztować Twojej, Pani, dobroci. Może się mylę i zbyt pewnie szacuję uczucia ale w tamtym

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%