Inne · 9 min czytania
Zwierzenie sterydziarza
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Parę słów na temat siłowni i sterydów. Ludzie idą na siłownię z różnych powodów. Jeden jest gruby i chce tylko schudnąć, drugi chce przytyć a jeszcze inny chce po prostu być zdrowy i wysportowany i tak jak różni ludzie tam chodzą tak i różnie się to kończy. Postaram się naświetlić ten temat znany mi z własnego doświadczenia, gdyż to właśnie ja byłem gruby i w ogóle niewysportowany. Poszedłem na siłownię dla mej ukochanej. Chciałem schudnąć, chciałem by była zadowolona. Zrobiłem to też dla siebie, gdyż miałem dosyć słów kierowanych ku mnie typu: "GRUBY". Poszedłem na siłownię. Poszedłem tam ćwiczyć i chudnąć i mimo iż byłem typem człowieka nastawionego anty fizycznemu wysiłkowi, chciałem po prostu schudnąć. Czy mi się udało? Na początku było cholernie ciężko. Nie wiedziałem do czego są te wszystkie urządzenia. Ludzie tam byli tacy wysportowani i silni, a ja podnosiłem tylko 20 kg. Czułem się tam jak nikt i paradoksalnie im bardziej to rozumiałem i widziałem że tam nie pasuje, tym większy czułem opór przed rezygnacją. Dziwne, ale z tego powodu chodziłem tam 3 razy w tygodniu przez parę miesięcy. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że zmieni to całe moje życie. Do pierwszych efektów na moim ciele byłem "kochanym misiem", jak określała mnie moja ukochana. Planowałem założyć rodzinę i żyć według istniejących standardów- czyli praca i rodzina. Wszystko zmieniło się, gdy ujrzałem pierwsze widoczne efekty ćwiczeń. Było to coś nie do opisania, gdy moje tłuste pokryte falami ciało zmieniło się nie do poznania. To, że jeden fald tłuszczu znikł, zmieniło moje życie, zmieniło nieodwracalnie, ale czy na lepsze..? Spokojny, nieagresywny misio mający swą wielbicielkę i dom, przyszłość, a jako codzienność monotonie i spokój... Czy to można zaburzyć i żałować utraty tego wszystkiego.. ? tak można! Od tego momentu moje życie szło ku złemu, ale dowiedzieć miałem się o tym dopiero za 4 lata. Najpierw cieszyłem się większymi z miesiąca na miesiąc efektami oraz idącymi za tym innymi sytuacjami, których do tej pory po prostu nie miałem, bo jaka dziewczyna obejrzałaby się za "grubym", gdy spadałem na wadze wzrastało zainteresowanie mną innych dziewczyn,czego nie doświadczałem wcześniej. I tak nawiasem mówiąc nie ma super diety! Trzeba się po prostu głodzić puki żołądek się nie przykurczy i ja tak robiłem, choć ciężko było zrezygnować z 5 bułek na śniadanie, kurczaka z frytkami na obiad i całej reszty na kolacje, jaką udało się znaleźć w lodówce, o piwku już nawet nie wspomnę. Wszytko to traciło swą wartość z każdym pozytywnym efektem na moim ciele. Gdy się rozkręciłem z dietą i jadłem o połowę mniej znikły moje cycki i stałem się płaski. Pewnego dnia zobaczyłem w tramwaju dziewczynę, myślę że jechała do pracy. W malej reklamowce miała małą kanapkę, była bardzo zgrabna, wiec powiedziałem sobie ze ja też będę jeździł do pracy z taką kanapką. Powiecie niemożliwe, by facet który do tej pory ważył 110 kg czystej tkanki tłuszczowej, wykonujący fizyczną prace i dodatkowo ćwiczący na siłowni- trzeba dodać do tego urodzony żarłok, zrobił coś takiego. Otóż tak i nie powiem by się to dobrze skończyło, gdyż jeśli się to wszystko robi, to jedna kanapka i obiad z małego kotlecika i 4 ziemniaczków to dużo za mało, to było przegięcie i przekonałem się o tym, gdy nie mogłem wyjść z siłowni- po prostu zabrakło mi sił i było źle.. Na szczęście się trochę pokapowałem co jest i na recepcji w siłowni kupiłem sobie snickersa, a ten jak na reklamie, po pół godzinnym spożywaniu go w szatni dodał mi sil. To był koniec diety w tym momencie ważyłem wtedy 90 kg i miałem bardzo ładną sylwetkę, laski leciały na mnie, cały tłuszcz się po prostu spalił. Wtedy chciałem więcej..hmm..? Człowiek jest po prostu zachłanny i ja też taki byłem. Wtedy bo nie wystarczyło mi że mogłem chodzić bez wstydu bez koszulki i jak nigdy dziewczyny się za mną oglądały.. ale.. -no właśnie, zawsze jest jakieś "ale" -u mnie też było. Po prostu przez 2,5 roku ćwiczenia z facetami na siłowni napatrzyłem się na wielkoludów. Podobało mi się, że każdy ma przed nimi respekt, wszyscy się za nimi oglądali- też tak chciałem. Postanowiłem koniec z tematem odchudzania, teraz trzeba nabrać mięśni. Wtedy przez następne 2,5 roku wydajac kupe pieniedzy na odzywki majace pszyniesc mase miesniowa zlamalem się gdy pszyszedl chlopak na silownie który po 4tygodniach pszybral wiecej…