Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 6 min czytania

Zwrotnica raka - w głąb własnego umysłu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Czytając książkę "Nieświadomość jako pustka" Andrzeja Ledera natrafiłem na fragment, który poruszył jakieś centra moich poglądów. Pobudzone, zalały kanały artykulacji. Oto fragment (przedzielony jednym moim akapitem - reszta cytatów pochodzi już od innych autorów) i przemyślenia na gorąco:

"Normalne funkcjonowanie człowieka nie ma nic wspólnego z nieświadomością - jest w istocie wymuszane przez świat zewnętrzny, którego 'delegatem' jest świadomość."

Świat zewnętrzny jest uzurpatorem naszej wewnętrznej niepowtarzalności. Struktury jedyności, ukonstytuowane w takich pojęciach jak osobowość czy psychika, są deformowane, naginane przez zewnątrzświatowe magnesy, skąd wabią nas hasła sposobu na szczęście, życia zgodnie z przesłankami społecznych wytycznych.

"Oto człowiek rozbity jest na dwie, słabo związane ze sobą części - gdy jest przytomny stanowi w zasadzie przedłużenie rzeczywistości, gdy traci z nią kontakt, stanowi wylot wulkanu, z którego wyrzucane są siłą popędów różne dawno przechowywane i trawione treści". Myślę, że "dawno trawione treści" można poszerzyć o intencjonalną chęć rozwiązania tajemnicy swego bytu nieświadomie sięgając poza swoje życie od urodzenia.

Nieświadomość jest pasażem do artefaktów naszego istnienia, które możemy zbierać w "metafizycznej przygodzie myśli w poszukiwaniu prawdy". Świat zewnętrzny zapycha materializmem i podsycaniem prymitywnych popędów ten mistyczny kanał artykulacji. Słowa Ledera o wymuszaniu naszego funkcjonowania przez świat zewnętrzny, byłbym skłonny nazwać nawet uzurpacją naszych wewnętrznych konstelacji cech na potrzeby złudnego doczesnego spełnienia, które pędzi coraz szybciej by przycisnąć guzik planetarnej zagłady. Takie uczucia, jak wolność czy szczęście są domeną subiektywizmu, a świat zewnętrzny w postaci haseł lansowanych przez naszą hiperkonsumpcyjną cywilizację, usiłuje zespolić je z konkretnymi produktami, rzeczami, pozycjami, co w efekcie prowadzi do wyzucia człowieka z duchowości i niszczy poczucie własnej indywidualności.

Podświadomość jest jakby przeciwwagą świata, który chce spreparować naszą świadomość. Jest tarczą matrycy osobowości. Porównuję ją do Kosmosu, który może być ładem, a także pustką i chaosem. Oddając się nieświadomości możemy osiągnąć stan nirwany - błogiego zapomnienia o wszystkich uwarunkowaniach naszego istnienia uczepionych w świecie zewnętrznym, którego operatorem jest świadomość. Czasem impulsy z nieświadomego, trafiają w nas niczym planetoida i w zdezintegrowanej tym uderzeniem psychice, powstaje chaos, niby straszliwa pustka. Dzieje się tak chyba dlatego, że zaraz po uderzeniu psychoplanetoidy, budzi się w nas aparat świadomości. Tylko problem w tym, że nie może…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%