Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Duchy · 5 min czytania

Życie jest krótkie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Życie jest krótkie

Obudziłem się, i znów te głosy. Przebijały się przez myśli, z łatwością łamały moje problemy. Odpychały je na dalszy plan, zabijały po trosze umysł, po trosze ciało. Nie byłem w stanie ich odepchnąć, próbowałem je ignorować ale nie dawało to żadnego rezultatu. W końcu starałem się je zrozumieć.

Wydawało mi się to niemożliwe, słyszałem dziesiątki głosów na raz, nie mogłem wyciągnąć z tego hałasu odrobiny sensu. Nagle ucichło, wstałem, spojrzałem na zegarek. Okazało się, że leżałem tak nasłuchując przez prawie trzy godziny! Byłem niebywale głodny, w lodówce pusto jak w umyśle blondynki. Poszedłem do sklepu po coś do jedzenia. Po drodze spotkałem Jolę, widzę ją codziennie od czasu gdy się wprowadziłem do tego domu. Zawsze gdy na nią spoglądałem czułem ucisk na sercu, wiedziałem co to oznacza. Działo się tak niemal każdego dnia, nie powiedziałem o tym nikomu. - Dzień dobry- uśmiechnęła się do mnie. - Dzień dobry Jolu. - Pokłócił się pan dzisiaj z grzebieniem? - Przecież jestem łysy?!- zawsze umiała mnie rozweselić. Minęła mnie, pies ciągnął ją i wesoło machał ogonem. Jola rozsiewała wokół siebie dobrą, ciepłą aurę. Ale nie zawsze tak było, mieszkała sama i to ją czasem przybijało. Kiedyś włamano się do jej mieszkania i bała się spać tam sama. Poprosiła mnie wtedy bym przespał się u niej w mieszkaniu na kanapie. Odmówiłem, to było w dwa dni po tym jak rzuciła mnie dziewczyna, byłem zdruzgotany. Jola nocowała przez tydzień w hotelu, aż zmieniono wszystkie zamki i założono alarm w jej mieszkaniu.

Kupiłem parę bułek, mleko i dwie konserwy. Nie było to śniadanie godne królów. Sobotę tą miałem zamiar spędzić na biernym odpoczynku przed telewizorem. Chwyciłem właśnie pilota gdy głosy znów powróciły. Chwyciłem się za głowę, z bólu upadłem na podłogę. Słyszałem ludzkie krzyki, prośby o pomoc. Z nosa sączyła się krew. Słyszałem całe zdania. Ludzi, ludzi, którzy już nie żyli. Prosili o to abym zrobił to czego nie zdążyli przed śmiercią. Jakaś kobieta prosiła mnie abym zakręcił gaz, bo dostała ataku serca, a jej trójka małych dzieci bawi się teraz na korytarzu jej mieszkania. Ktoś inny chciał abym wskazał policji gdzie leży jego ciało. Mówił o tym jak przez tydzień bito go i torturowano, a później zakopano żywcem w lesie w drewnianej skrzyni. Dziecięcy głos prosił bym powiedział jego…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%