Filozofia · 2 min czytania
Życie nadzieją
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ta przeklęta nadzieja na lepsze życie Od wieków się z was sączy obficie I w niej jak dzieci beztrosko tkwicie Dokąd zmierzacie, do czego dążycie..? Jak tonący brzytwy się jej trzymacie Zamiast działać, nad swymi troskami dumacie Czekacie na zmiany... za kogo wy się macie!? Dlaczego nie na sobie lecz na innych polegacie? Krocząc jak ślepcy po tej ścieżce zatracenia Przestaliście mieć świadomość, perspektywy, punkt widzenia Nie dostrzegacie, że ten świat się na lepsze nie zmienia Bo chcecie realizować swoje chore marzenia? Marzenia o Ziemi jako