filozofia · 3 min czytania
Życie wewnętrzne Zera
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wszyscy uczyliśmy się trzech praw mechaniki Newtona, z których wynika między innymi, iż energia nie może się znikać i pojawiać z niczego. Otóż to, co jest prawdą dla makroświata, nie jest prawdą dla mikro-świata. W mikro-świecie zero nie jest zwykłym zerem. TYLKO — 0 = 1-1. A to olbrzymia różnica. Okazało się bowiem, że w bardzo krótkich – nano-sekudowych odcinkach czasu wprost z nicości powstaje cząstka i antycząstka. Obie po nano-sekundzie znikają, chyba że uderzy w tym czasie w jedną z nich jakaś „realna” cząstka i przekaże im energię. Wtedy byty wirtualne stają się realne.
Ale nawet ich nano-sekundowe istnienie ma znaczenie. Przez ten czas (a zaraz potem w następnej nano-sekundzie powstaną kolejnie wirtualne cząstki , które przejmą po nich pałeczkę) wywierają one swym wirtualnym byciem — realne ciśnienie. Nazywa się to „pianą kwantową” lub „ciśnieniem próżni”. Możliwe, że są tu niuanse, których nie rozróżniam Przy ogólności tych rozważań są one jednak nieistotne.
Ta (powierzchowna mocno) wiedza z zakresu fizyki kwantowej nałożyła mi się na fragment monodramu, jaki ostatnio widziałem przy okazji promocji książki – wywiadu rzeki z Markiem Edelmanem. Piękny był ten monodram, oparty o jego żywe