Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 11 min czytania

Żyletka-zakończenie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jestem już w ośrodku. Nie pisałam więcej bo nie rozstawałam się z Łukaszem, więc nie miałam kiedy otworzyć pamiętnika, a co dopiero cokolwiek napisać. Dziwię się sobie, że jeszcze miałam siłę się całować  Jest już 20.00 Za dwie godziny będę przeżywała swój pierwszy raz z chłopakiem, który jest na chwilę obecną dla mnie całym światem. Jak ja go kocham. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Jest bardzo opiekuńczy, troskliwy, doskonale potrafi wyczuć jaki mam humor i kiedy jest odpowiednia pora na pocałunek. Do tego wszystkiego jest piekielnie przystojny. Czego jeszcze więcej chcieć??? No właśnie niczego....I dlatego jestem w zupełności przekonana o tym, że Łukasz jest odpowiednim kandydatem na przeżycie z nim pierwszego razu. Tylko nie wiem czy on wie o tym, że jestem dziewicą. Chyba nie...No trudno to się dowie

Wychodzę...jestem gotowa. Umyta, pachnąca perfumem Zmory. Sama nie mam swojego więc Ona mi pożyczyła. Naprawdę ładnie pachnie myślę, że Łukaszowie też się spodoba...Zmora pożyczyła mi powodzenia...Ona też będzie się kochać z Michałem, ale dla niej to nic nowego. Tylko nie wiem gdzie bo nasz pokój jest zajęty, a pokój chłopców....wiadomo...Tak więc idę....Trochę się boję....Ale go Kocham!!!!!!!

06,07,2004

No i zrobiliśmy to. Pierwszy raz mimo niezwykłej delikatności Łukasza był dla mnie bolesny. Dodatkowo kiedy obudziliśmy się rano całe prześcieradło było we krwi. Łukasz strasznie się zdziwił, że byłam dziewicą. Powiedział tylko” O rety mała ja nie wiedziałem....” I złożył prześcieradło. Ta noc była bardzo długa....Może najlepiej będzie jak zacznę od początku: Kiedy weszłam do pokoju Łukasza był tam jeszcze Olek. Nie chciał jako jedyny opuścić pokoju. Powiedział, że to jest jego pokój i nie będzie nocował gdzieś po kątach bo Łukasz chce przelecieć kolejną lasencje. Łukasz oczywiście zachował spokój i szepnął coś Olkowi do ucha po czym ten natychmiast opuścił pokój. Na wychodne tylko powiedział „Powodzenia Kalina...” Ja zupełnie tego chłopaka nie rozumiem...., ale cóż. Kiedy byliśmy sami Łukasz spytał czy jestem gotowa. Ja naturalnie powiedziałam, że tak. Więc on najpierw zaczął się ze mną całować powoli kładąc mnie na jego łóżko. Jego pocałunki były niezwykle czułe i delikatne. Następnie zaczął podciągać mi moją koszulę nocną....Jego ręce błądziły po całym moim ciele....Wtedy było przyjemnie....niestety tylko wtedy. Ogółem kiedy Łukasz zaczął tak.....hm.....dosłowne się ze mną kochać czyli kiedy był we mnie to wcale nie było miłe...sprawiało mi wiele bólu....Mam nadzieję, że następny raz nie będzie już bolesny. Nie wiem ile czasu kochaliśmy się,....Ale jak dla mnie to trwało to wiecznie. Rano obudziłam się cała we krwi....No i wróciłam do pokoju jeszcze przed pobudką, żeby mnie nie nakryła nauczycielka. Teraz siedzę sobie i piszę. Do pobudki pozostało jeszcze 20 minut. Jestem już po prysznicu. Widzę przed sobą Zmorę przytuloną z Michałem i Marcina z koleżanka z mojego pokoju. Nie wiem tylko gdzie zapodział się Olek. Kończę pisać....ubiorę się i poczekam aż wszyscy wstaną.

Co napisać?- nie wiem Co powiedzieć?- nie wiem Co myśleć?- nie wiem Co teraz czuję?- nie wiem Dlaczego on mi to robi?- nie wiem

Nic już nie wiem!!!!!! Wiem, że po moich policzkach spływają łzy i trudno jest mi pisać....Łukasz.....Boże ja nie wiem co on wyprawia.... Oddałam mu się, a on mnie najzwyczajniej w świecie najpierw ignorował, a teraz mnie upokarza. Nie mam pojęcia co on wyrabia...Ja go tak strasznie kocham. I co ja mam ci mój przyjacielu- pamiętniku napisać? Po kolei jak on mnie traktuje? Nie wiem czy dam rady...i tak już papier jest cały mokry...Ale napiszę....bo nic innego mi nie pozostało jak tylko napisać....W końcu nie mam się komu wyżalić....Dlaczego? no właśnie....dlaczego?

Rano mój piękny zawsze na mnie czekał i razem wychodziliśmy na wycieczkę w góry. Dzisiaj nie czekał....poszedł... Tak po prostu wyszedł ze swojego pokoju omijając moje drzwi. No, ale ja się oczywiście tym nie przejęłam. Łudziłam się, że może ktoś go wołał albo jakoś zapomniał, albo ma zły humor.... Oczywiście myliłam się. Wyszłam sama z pokoju, a on stał i rozmawiał z inną dziewczyną....Podeszłam do nich w celu przywitania się...w końcu dzisiejszej nocy tak wiele nas łączyło....Powiedziałam „Witaj kochanie” i uśmiecham się tak jak zawsze.....A Łukasz....On....najzwyczajniej odwrócił głowę w drugą stronę i mnie olał....zaczął nawijać do tej Nadii czy jak jej tam.... Bolesne prawda? No jasne, że tak...tylko to jeszcze nic... Nie wiedziałam o co mu chodzi....nie miałam pojęcia....poszliśmy w góry...cały czas gadał z Nadią...W końcu nie wytrzymałam i podeszłam do nich. To wyglądało mniej więcej tak:

Ja:- Łukasz co to ma znaczyć....o co ci chodzi? On:- Ej sory nie widzisz, że jestem zajęty? Jak czegoś chcesz to poczekaj...Rozmawiam -Ja nie mam zamiaru czekać, Łukasz chcę z Tobą natychmiast porozmawiać!! -Nie będę z Tobą rozmawiał i weź idź sobie bo nam przeszkadzasz....nara -Nie pójdę!! -Kurwa, do ciebie nie dociera szmato, że nie mam ochoty na…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%